czwartek, 5 maja 2011

Raku zimowe

Zimą wypalałem raku w piecu zrobionym z kilku cegieł,
który się szybko rozleciał. Naczynka się rozeszły, co się
rzadko zdarza, posprzedawały. Tak to czasem bywa, zostają tylko
zdjęcia, dlatego warto je pstrykać..

Piec otwarty






Wypał nie był idealny, ale udany.
Moich prac było niewiele, ale szkliwo wyszło zaskakująco,
a to fajnie.
Dużo prac było Ryszarda, bardzo dobrze przygotowanych do redukcji.

niedziela, 1 maja 2011

czwartek, 28 kwietnia 2011

Wiosenne zdjęcie zrobione jesienią..











W ostatnie dni zeszłorocznej jesieni powstały zdjęcia mieszkania do majowego wydania magazynu Dom&Wnętrze, i pojawiła się moja miseczka raku, występująca w roli osłonki
na doniczkę z roślinkami. Naczynie wypalił Ryszard z Pauliną a poszkliwiła Dorota, czyli praca zbiorowa Ogrodu Sztuk i moja :) Zdjęcia wykonała Ania Orłowska z Olą Buczkowską, tak podpisano. Ale w zdjęciach brał udział też taki jeden Mateusz którego zapomnieli
podpisać, tak wspominam tylko, jakby przypadkiem ktoś zauważył że zdjęcia fajne. No i jeszcze na dokładkę zdjęcie z rysunkiem Janusza Lipińskiego
www.galeria-lipinski.com
Tak rodzinnie się zrobiło :)

środa, 23 lutego 2011

Zima... więc trzymaj się z dala od komputera!






Nigdy nie siedziałem na koniu. I jest mała szansa że usiądę :)
www.stajniadragon.pl
Tam warto pojechać - jakby ktoś zapragnął ruchu na świeżym powietrzu lub bez ruchu w saniach.

czwartek, 11 listopada 2010

Trzeci post - naczynia














Ostatnie moje prace. Wypalone w piecu elektrycznym (własnej konstrukcji),
1200 stopni, szkliwo kupione w sklepie.

środa, 10 listopada 2010

Mój drugi post-biskwit


Dobry Wieczór,
Oto zdjęcie na którym są moje biskwity które pomieścił mój piec.
Oprócz nich zmieściły się jeszcze kubki i miska z czerwonej gliny,
które nie zmieściły się w kadrze.
Teraz pytanie: gdzie to wszystko sprzedać :?

wtorek, 9 listopada 2010

Pierwszy post


Dzień Dobry,
Nazywam się Mateusz, zajmuję się ceramiką, jeszcze amatorsko
ale chcę być kiedyś fabrykantem :) Przedstawiam też mój piec, który
sam zbudowałem i wypalam w nim gazem. Ciągle go przebudowuję,
ale przeczuwam że zbliżam się do wykorzystania jego możliwości w pełni.
Wewnątrz pieca stygnie biskwit. Po raz pierwszy udało mi się wypełnić piec
cały naczyniami i wypalić do 900 stopni, zużywając nie do końca jedną butle z gazem, co przyczyniło się do napisania tego pierwszego posta!